Pages: [1]
  Print  
Author Topic: Re: Olej Lniany??.  (Read 1889 times)
Kinga Macyszyn
Administrator
Newbie
*****
Posts: 16



View Profile
« on: December 03, 2003, 12:26:05 PM »

Czy wiele osb z was to ma?
Bo mi si zdarza.

I co robicie, kiedy podczas jakiejkolwiek diety tak strasznie ssie w
odku, a skrca, eby zje co dobrego - co wtedy robicie, eby jednak
nie rzuci si na lodwk?

--
KingAM

"things are not always as they seem to be"
* al pacino* recruit*

Logged
Barbara Anna
Administrator
Newbie
*****
Posts: 135



View Profile
« Reply #1 on: December 03, 2003, 01:44:38 PM »

Uzytkownik Kinga Macyszyn napisal:

> Czy wiele osob z was to ma?
> Bo mi sie zdarza.

Ja to mam Smiley

> I co robicie, kiedy podczas jakiejkolwiek diety tak strasznie ssie w
> zoladku, az skreca, zeby zjes? cos dobrego - co wtedy robicie, zeby jednak
> nie rzuci? sie na lodowke?

Walcze z tym Wink

Tlumacze sobie "kobieto, wcale nie jestes glodna, po prostu sie
stresujesz, pelny brzuch nie da poczucia bezpieczenstwa". Z reguly dziala.
Kiedys czytalam calkiem nieglupi wywiad z W. Eichelbergerem, calosci
nie mam (online chyba tez nie ma), ale to co mam cytuje ponizej.
Moze taka troche psychologia rodem z amerykanskich poradnikow,
mnie jednak pomoglo w pelnym uswiadomieniu sobie, co wlasciwie
wyprawiam i dlaczego.

Poza tym staram sie nie dopuszczac do sytuacji, w ktorej jestem
bardzo glodna, wiec jem 4-5 nieduzych posilkow dziennie. Ale te
zasade pewnie znasz.

Czesto tez pomaga sprawienie sobie jakiejs innej przyjemnosci
(prosze bez skojarzen Wink), nowy pachnacy kosmetyk, chocby
krem do rak czy mydelko, albo jakis niewielki ciuszek i najczesciej
robi sie lepiej Smiley

Mozesz sprobowac przeczekac, powiedziec sobie "zajme sie czyms przez
20 min, pojde na spacer, dopisze dwie strony raportu i jesli
pozniej mi sie bedzie dalej chcialo, to sie zastanowie jeszcze
raz". Tez czasem skutkuje.

No i wspomniany fragment wywiadu. Glupio, ze nie moge podac zrodla,
ale pamietam tylko tyle, ze to bylo wiosna tego roku w jakims kobiecym
pismie, moze w "WO"...?


"przejadamy sie, bo jedzenie stalo sie fetyszem sukcesu i powodzenia,
a zarazem jednym z kol napedowych gospodarki. [...] jedzenie staje
sie tez czesto substytutem milosci, znieczulaczem i uspokajaczem.
uczymy sie tego w dziecinstwie, gdy rodzice, nie majac dla nas dosc
czasu, posluguja sie jedzeniem jako zastepczym wyrazem troski i uwagi.
gdy boli stluczone kolano - dostajemy jesc. gdy chcemy sie przytulic -
dostajemy jesc. gdy boli nas odtracone serce - dostajemy jesc. gdy czegos
bardzo pragniemy, tesknimy i marudzimy, bo jeszcze nie wiemy, o co nam
chodzi - na wszelki wypadek dostajemy jesc. przyzwyczajeni do takiej
funkcji jedzenia mozemy z czasem stac sie jego niewolnikami. by zapomniec
o naszych prawdziwych potrzebach, bedziemy je obsesyjnie zagluszac jedzeniem.

tylko pogodzenie sie ze soba i wynikajaca z tego jasna swiadomosc wlasnych
potrzeb i stanu wlasnego ciala oraz umiejetnosc adekwatnego zaspokajania
pragnien moze nas uchronic przed uzaleznieniami i obsesjami. niestety,
stosunkowo niewielu z nas potrafi w kazdych okolicznosciach dochowac
wiernosci zasadzie: jedz tylko wtedy, kiedy jestes glodny.

nasz apetyt na jedzenie przekracza niebezpieczna granice uzaleznienia,
kiedy jedzenie zaspokaja inne potrzeby niz glod. wtedy musimy dowiedziec
sie od siebie, z jakich powodow jemy za duzo, jakie potrzeby pragniemy
w ten sposob pozornie zaspokoic.

jesli ktos odkrywa, ze objada sie z leku i samotnosci, to juz polowa sukcesu.
teraz moze szukac okolicznosci pozwalajacych zaspokajac potrzeby, ktore maskowal
objadaniem sie.

czestym powodem uzaleznienia od jedzenia lub niejedzenia moze byc nieswiadome
represjonowanie swojej seksualnosci. zarowno nadmierna otylosc, jak i wychudzenie
sluza odcieciu sie od przezywania potrzeb i impulsow seksualnych. ale nie
wystarczy zdac sobie z tego sprawe na poziomie intelektualnym. aby uwolnic sie
od przymusu jedzenia lub niejedzenia, musimy znalezc miejsce i sposob, ktore
pomoga nam otworzyc sie i doswiadczyc z cala moca uczuc, ktorych dotad nie
odwazylismy sie swiadomie przezywac. gdy przekonamy sie, ze swiat mimo to
przetrwal, odwazymy sie zaspokajac swoje potrzeby we wlasciwy sposob. nie
bedzie powodu, by dalej brnac w nerwice lub uzaleznienia."


Pozdrawiam,

Barbara Anna




Logged
Kinga Macyszyn
Administrator
Newbie
*****
Posts: 16



View Profile
« Reply #2 on: December 03, 2003, 02:06:23 PM »

Dziki, Eichelbergera te bardzo ceni i lubi.

Ja to wszystko wiem - objadanie si, bo brak poczucia bezpieczestwa, bo 4-5
posikw dziennie, ale w samej diecie te przychodzi taki moment kiedy ma
si ochot zere dosownie wszystko.
To troch co innego ni zajadanie problemw, w sumie zupenie co innego,
ale to, co czuj, myl, i co mi si chce jest dokadnie chyba tym samym
impulsem, ktry mn kieruje przy podjadaniu kiedy co idzie nie tak.
Jaki jest zwizek (i czy jest) jednego z drugim?

Kiedy (tzn. nawet niedawno, z miesic-dwa temu moe), ogldaam taki serial
angielski: "Tajemnice ludzkiego ciaa - od narodzin a do mierci". I by
wanie temat tego, dlaczego smakuje nam bardziej to, co tuczce.
Przykad na wyjanienie by bardzo obrazowy: midzy dwoma drzewami narrator
rozpi bel materiau. 90% tej beli obrazowao czas, w ktrym musielimy
walczy o poywienie, t przestrze dziejow. 10% to czas, kiedy jedzenie
jest dostpne. Co oznacza, e przez 90% czasu istnienia ludzkoci jedlimy
my, ludzie tusto i duo, eby przetrwa, i to nam pozostao jako instynkt,
bote pozostae 10% czasu to by czas za krtki, eby si nasz organizm
przestawi.
I tak sobie dywaguj, e moe dlatego, kiedy nie czujemy si bezpiecznie,
jemy, bo kiedy robilimy tak samo, tylko kiedy brak bezpieczestwa by
cile zwizany z zagroeniem ycia?


--
KingAM

"things are not always as they seem to be"
* al pacino* recruit*

Logged
Hafsa
Administrator
Newbie
*****
Posts: 1815



View Profile
« Reply #3 on: December 03, 2003, 03:40:56 PM »

Uzytkownik Kinga Macyszyn napisal:

> Czy wiele osob z was to ma?
> Bo mi sie zdarza.

Ja to mam. Ostatnio udalo mi sie przytyc 3 kg.I juz schudnac 2.Ale mi
szybko idzie.

> I co robicie, kiedy podczas jakiejkolwiek diety tak strasznie ssie w
> zoladku, az skreca, zeby zjes? cos dobrego - co wtedy robicie, zeby jednak
> nie rzuci? sie na lodowke?

Ja zre niestety.I tyje.I mam wyrzuty sumienia
Potem chudne.
Hafsa
>


--
moj adres:
hafsa@poczta.onet.pl

strona domowa:
www.hafsa.republika.pl

  "Ludzie zbyt latwo wygrywaja bitwe o  utrate zbednych kilogramow,
tylko po to, zeby potem przegra? wojne o utrzymanie wagi." Robert Atkins

Logged
Kinga Macyszyn
Administrator
Newbie
*****
Posts: 16



View Profile
« Reply #4 on: December 03, 2003, 03:44:15 PM »

> Ja zre niestety.I tyje.I mam wyrzuty sumienia
> Potem chudne.
> Hafsa
> >
Tylko jakos tak zupelnie_nie wiadomo_czemu tyje sie szybciej niz chudnie Smiley)
(teraz bedzie glupie pytanie): moze ktos wie czemu? Smiley


--
KingAM

"things are not always as they seem to be"
* al pacino* recruit*

Logged
Iza Radac'
Administrator
Newbie
*****
Posts: 171



View Profile
« Reply #5 on: December 03, 2003, 04:38:11 PM »


Uzytkownik "Kinga Macyszyn" <kinga.macyszyn@bezspamu.gazeta.pl> napisal:

> Tylko jakos tak zupelnie_nie wiadomo_czemu tyje sie szybciej niz chudnie
Smiley)
> (teraz bedzie glupie pytanie): moze ktos wie czemu? Smiley

Bo organizm jest cwany i spichrza z latwoscia, a z trudem (z zalem) oddaje
:>
Ta wlasnos? organizmu, jakze irytujaca w czasach dobrobytu i mody na
szczuplos?, sprawila, ze ludzkos? przetrwala w trudnych warunkach.

A ja mam pytanie na temat psychologii tycia, czy ktos z Sz. Grupowiczow
czytal ksiazke E. Zubrzyckiej "Schudna?  bez diety"? Jest w niej sporo o
powodach tycia i chudniecia od psychologiczej strony. Z grubsza rzecz
ujmujac ludzie dziela sie na Dawcow i na Biorcow, ci pierwsi to ludzie,
ktorzy chetnie daja, opiekuja sie, maja nature masochisty, rodzica.... tacy
troskliwi ekstrawertycy. To oni wlasnie maja sposobnos? do tycia, w
przeciwienstwie do egocentrycznych, sadystycznych, zazwyczaj szczuplych
Biorcow Smiley

I.


Logged
Kinga Macyszyn
Administrator
Newbie
*****
Posts: 16



View Profile
« Reply #6 on: December 03, 2003, 04:32:33 PM »

> A ja mam pytanie na temat psychologii tycia, czy ktos z Sz. Grupowiczow
> czytal ksiazke E. Zubrzyckiej "Schudna?  bez diety"? Jest w niej sporo o
> powodach tycia i chudniecia od psychologiczej strony. Z grubsza rzecz
> ujmujac ludzie dziela sie na Dawcow i na Biorcow, ci pierwsi to ludzie,
> ktorzy chetnie daja, opiekuja sie, maja nature masochisty, rodzica....
tacy
> troskliwi ekstrawertycy. To oni wlasnie maja sposobnos? do tycia, w
> przeciwienstwie do egocentrycznych, sadystycznych, zazwyczaj szczuplych
> Biorcow Smiley
>
To dlaczego nie ma na odwrot? Sad((( buuu

Kinga Dawca Smiley)

Logged
Hafsa
Administrator
Newbie
*****
Posts: 1815



View Profile
« Reply #7 on: December 03, 2003, 04:45:50 PM »

Uzytkownik Iza Radac' napisal:


  ci pierwsi to ludzie,
> ktorzy chetnie daja, opiekuja sie, maja nature masochisty, rodzica.... tacy
> troskliwi ekstrawertycy. To oni wlasnie maja sposobnos? do tycia, w
> przeciwienstwie do egocentrycznych, sadystycznych, zazwyczaj szczuplych
> Biorcow Smiley


A to ciekawe, musze poszukac i zerkanc do tej ksiazki, bo to co piszesz,
jak ulal pasuje do mnie.Hafsa( tylko serca nie oddam, bo mam jedno)
--
moj adres:
hafsa@poczta.onet.pl

strona domowa:
www.hafsa.republika.pl

  "Ludzie zbyt latwo wygrywaja bitwe o  utrate zbednych kilogramow,
tylko po to, zeby potem przegra? wojne o utrzymanie wagi." Robert Atkins

Logged
polny_konik@CIACH.poczta.onet.pl
Administrator
Newbie
*****
Posts: 73



View Profile
« Reply #8 on: December 04, 2003, 04:42:54 PM »

> Uzytkownik "Kinga Macyszyn" <kinga.macyszyn@bezspamu.gazeta.pl> napisal:
> A ja mam pytanie na temat psychologii tycia, czy ktos z Sz. Grupowiczow
> czytal ksiazke E. Zubrzyckiej "Schudna? ?bez diety"? Jest w niej sporo o
> powodach tycia i chudniecia od psychologiczej strony. Z grubsza rzecz
> ujmujac ludzie dziela sie na Dawcow i na Biorcow, ci pierwsi to ludzie,
> ktorzy chetnie daja, opiekuja sie, maja nature masochisty, rodzica.... tacy
> troskliwi ekstrawertycy. To oni wlasnie maja sposobnos? do tycia, w
> przeciwienstwie do egocentrycznych, sadystycznych, zazwyczaj szczuplych
> Biorcow Smiley

A to ciekawe!!! Jaka szkoda, ze nie moge tej ksiazki natychmiast kupi?! Jednym
slowem mam przypisane do osobowosci, ze bede gruba, czy co? Ale wole by? gruba,
niz skapa, slowo daje. No i co pani Zubrzycka na to, wymyslila
jakies "lekarstwo"?
Pozdrowienia serdeczne
polny konik - zaskoczony

--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Logged
Iza Radac'
Administrator
Newbie
*****
Posts: 171



View Profile
« Reply #9 on: December 04, 2003, 05:20:07 PM »


Uzytkownik "polny_konik@ciach.poczta.onet.pl":

> No i co pani Zubrzycka na to, wymyslila
> jakies "lekarstwo"?

Tak. Jej metoda to psychoterapia, gdyz autorka uwaza, ze prawdziwy problem
objadania sie i tycia tkwi w naszej psychice. Podaje kilka sposobow na
autorelaksacje.
Jak znajde czas to przeklepie co bardziej przydatne fragmenty tej ksiazki Smiley

pozdrowki
Iza


Logged
kastor99
Administrator
Newbie
*****
Posts: 1



View Profile
« Reply #10 on: December 05, 2003, 05:04:41 PM »

Kinga Macyszyn wrote:

> Czy wiele osb z was to ma?
> Bo mi si zdarza.

> I co robicie, kiedy podczas jakiejkolwiek diety tak strasznie ssie w
> odku, a skrca, eby zje co dobrego - co wtedy robicie, eby jednak
> nie rzuci si na lodwk?

Jak ci dopadnie to jedz marchew, kiszon kapust,
ogrki, rb sobie sorwki tylko bez oliwy, jedz pieczywo wasa do 4 szt
smarowane serkiem malanym. Mnie to pomogo schudem w 10 miesicy 75kg

 -------------------------------
 wyslano z http://schudnij.netfirms.com


Logged
Slawek
Administrator
Newbie
*****
Posts: 1516



View Profile
« Reply #11 on: December 05, 2003, 05:57:29 PM »


Uzytkownik "kastor99" <kastor99@wp.pl> napisal w wiadomosci
news:bqqaao$h0n$1@atlantis.news.tpi.pl...
. Mnie to pomoglo schudlem w 10 miesiecy 75kg
>

Ale teraz juz sie obudziles Wink Wink

Slawek

Logged
gapa
Administrator
Newbie
*****
Posts: 147



View Profile
« Reply #12 on: December 11, 2003, 08:24:17 AM »


> . Mnie to pomoglo schudlem w 10 miesiecy 75kg
> >
>
> Ale teraz juz sie obudziles Wink Wink
>
> Slawek
LOL
grazyna


Logged
Kafka
Administrator
Newbie
*****
Posts: 323



View Profile
« Reply #13 on: December 06, 2003, 10:53:51 AM »

> > I co robicie, kiedy podczas jakiejkolwiek diety tak strasznie ssie w
> > zoladku, az skreca, zeby zjes? cos dobrego - co wtedy robicie,
>
> Jak cie dopadnie to jedz marchew, kiszona kapuste,
> ogorki, rob sobie sorowki tylko bez oliwy,

bez sensu, stanowczo lepiej do surowki dodac lyzke oliwy - przynajmniej
jakies witaminy sie w niej rozpuszcza.

> jedz pieczywo wasa do 4 szt smarowane serkiem maslanym.

Hmm, ciekawy zestaw "dietetyczny". Tylko na co?

> Mnie to pomoglo schudlem w 10 miesiecy 75kg

Gratulacje, jak dawno to bylo? Trzymasz wage? Bo jak sadze dopadl cie efekt
glodowy - zycze sukcesow w utrzymaniu wagi - bedziesz potrzebowal duzo
silnej woli.

Pozdr
Kafka


Logged
Pages: [1]
  Print  
 
Jump to: